Po Polsku

Moja Ameryka – Nauka Uśmiechu

Mieszkając i pracując juz teraz na Manhattanie wiem ze nie wszyscy Amerykanie chodzą z bananem na twarzy 😆 Ale Manhattan i 4 otaczające go dzielnice (Bronx, Brooklyn, Queens & Staten Island) to tak jakby swoje własne państwo o którym zdecydowanie będzie inny post.

Przez 12 lat mieszkałam na Long Island, wyspa położona na wschód od Manhattanu. Tutaj już wszyscy żyją trochę wolniej, sklepy są oddalone na taki dystans iż trzeba już mieć samochód, sąsiedzi są dla siebie mili, ludzie uśmiechają sie do siebie bez powodu.

No właśnie, ten uśmiech. Zawsze wydawało mi się że jestem dość wesołą osobą a więc rozczarowałam się gdy menadżer w Dunkin Donuts ciągle mi mówił że za mało się uśmiecham. Wytrenowałam uśmiech do takiego stopnia że ciągle go miałam na buzi podczas pracy nawet gdy nie było wcale do śmiechu.

Lecz i tak gdy sie uśmiechałam to zazwyczaj było to serdeczne. U Amerykanów uśmiech jest odruchem a nie uprzejmością. Już od najmłodszych lat dzieci sie ucza tego od swoich rodziców.

Uśmiech i ‘Hi, How are You’ to jest nauczone. Prawie nikt nie pyta jak sie masz po to by usłyszeć prawdziwą odpowiedź. Odpowiedzią ma być zawsze ‘Hi, I am good and you?’, czyli Cześć, mam się dobrze a Ty? Nikt nie pyta po to żeby sie dowiedzie i wysłuchać tylko po prostu jest to zwrot nauczony od dzieciństwa i tyle.

Moim drugim ulubionym zamiana zdan na pytanie ‘Hi, how are you?’ jest; ‘Hi, can’t complain’ a odpowiedzią tej drugiej osoby ‘no one will listen anyways’. Czyli, nie mam na co narzekać a słyszysz w odpowiedzi że przecież i tak nikt by nie wysłuchał. Tutaj jeszcze dochodzi śmiech 😃 Ja zazwyczaj sie śmiałam z tego jakie to zdanie jest prawdziwe.

Nie mówię oczywiście ze każdy amerykan jest fałszywy bo to by było nie prawda, lecz bardzo dużo ludzi tutaj uśmiecha się by potem obrobić komuś tyłek. Byłam ofiarą tej fałszywej uprzejmości juz wiele razy.

Najbardziej korzystam z uśmiechu nieprawdziwego jak jestem w jakimś urzędzie. Nauczyłam się ze nawet jak jestem wkurzona bo stałam w kolejce ponad 30min bo na poczcie nikomu się nigdzie nigdy nie spieszy to lepiej żebym się uśmiechała wtedy dużo szybciej załatwie swoja sprawę.

Prawdziwy uśmiech czy nie chyba bardziej wole uśmiechniętego Amerykana/nke niż ciagle naburmuszonego Polaka który ciagle jest z czegoś nie zadowolony. Najfajniejsi są rodacy którym Ameryka się strasznie nie podoba, Amerykanie to są bleh, a siedzą tu bo ktoś ich sila tu trzyma lub Ci którzy zapominają zupełnie ze są Polakami i staja się bardzo Amerykańscy.

Przypominam że to są moje spostrzeżenia wzięte z mojego życia. Wiem ze każdy mógł mieć je podobne lub zupełnie inne.

Pozdrawiam

2 thoughts on “Moja Ameryka – Nauka Uśmiechu

  1. Klik dobry:)
    Według moich odczuć, najbardziej pogodny uśmiech mają mieszkańcy słonecznych i ciepłych krajów.
    O uśmiechu wyćwiczonym, takim sztucznie przylepionym, w moim środowisku mówi się “uśmiech amerykański”.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s