Moja Ameryka – Jakie to wszystko jest Wielkie!

Pierwszy raz przyjechałam do USA sama, tylko na wakacje do babci. Miałam wtedy 13 lat. Leciałam do Nowego Jorku, a konkretnie na wyspę Long Island. Pogoda była akurat przepiękna i siedziałam przy oknie więc miałam super widok. Samolot krążył nad wyspą i czekał na swoją kolej, a mi najbardziej rzuciły się w oczy plaże i baseny przy prawie każdym domku. Poza tym działki i domy wydawały mi się identyczne.

Po wylądowaniu byłam przerażona wielkością lotniska JFK, w sumie nie pamiętam już nawet jak przeszłam przez straż graniczną i jak odebrałam bagaż, ale nigdy nie zapomnę tego tłumu oczekujących ludzi. To był szok. Dobrze że babcia z dziadkiem i ciocią szybko mnie rozpoznali i już byłam pod ich opieką.

Wakacje były mega no i rzecz jasna wszystko wydawało mi się takie WIELKIE. Dopiero jak Ciocia mnie wzięła do siebie do domu na Queens to zauważyłam, że są tu też mniejsze ulice i mniejsze domki. Jednak tak naprawdę nie poznałam maleńkości miasta, aż do roku 2014, jak kiedy to zaczęłam pracę na Manhattanie.

W tym poście skupię się tylko i wyłącznie na wielkości właśnie. 🙂

A więc najpierw drogi. Pierwsza drogą jaką jechałam była Southern State Parkway. Jest to 3-pasmowa droga bez żadnych świateł. Nie jeździły nią również żadne ciężarówki i charakterystyczne jest, to że na wszystkie drogi nazywane „Parkway” ciężarówki mają zakaz wjazdu. Ale o takich śmiesznych niuansach może w innym poście. 🙂

Southern State Parkway

Samochody na tych drogach też oczywiście też były duże. Mój dziadek jeździł wtedy Cadillac Sedan deVille z lat 80s. Był szeroki a w środku bardzo przestrzenny i wygodny. Mógł pomieścić swobodnie 6 osób. Samochodów dużo większych niż w Europie było bardzo dużo. Co ciekawe jeszcze wtedy w 2001 roku większość samochodów na drogach były to marki amerykańskie.

Cadillac

Sklepy! Tutaj to po prostu dostawałam oczopląsu. Same zakupy spożywcze już robiły na mnie ogromne wrażenie. A te wszystkie wielkie mole (galerie) to był dla mnie cud. Wtedy jeszcze, w roku 2001 w USA ubrania były jakościowo bardzo dobre i cenowo dostępne dla każdego. Wróciłam do domu z walizką pełną super nowych ciuchów. Najbardziej nie zapomnę butów Nike które robiły furorę wśród moich znajomych, każdy chciał je mieć! Mega.

Plaża i ocean! Wow! Kopara mi zdecydowanie opadła. Plaże i oceany dalej robią na mnie wrażenie. Powiem też ciekawostkę: każda plaża jest trochę inna. Pierwszy raz jak weszłam do oceanu zupełnie nie wiedziałam jak się zachować, nie wiedziałam jak pływać wśród fal. Na szczęście moje kuzynki były ekspertkami i szybciutko nauczyły mnie co i jak.

Ja na plaży Rockaway Beach w 2017

Domy. Domy wszystkie były duże. Ja się wychowałam w bloku, a moi dziadkowie mieli dom. Dom dziadków zawsze wydawał mi się bardzo duży, a już dom mojej cioci w Polsce z podgrzewanymi podłogami i trzema piętrami w ogóle  był niesamowity. A więc bardzo się zdziwiłam widząc “ogromne” domy w Stanach, a warto zauważyć, że to i tak nie były domy aż tak duże 🙂

Były dom babci i dziadka. Już tam nie mieszkają.

Ludzie! Grubasków było wszędzie strasznie dużo. Otyłość jest zdecydowanie  cechą charakterystyczną dla Amerykanów.

Myślę że większość z tych tematów poruszę jeszcze raz, lecz głębiej, w oddzielnych postach dla każdego tematu. 🙂

Pozdrawiam,

Weronika

One thought on “Moja Ameryka – Jakie to wszystko jest Wielkie!

  1. Zgadzam sie w 100 %. Moje odczucie bo bardzo podobne przy pierwszej wizycie w Stanach. Jakby kto użył maszyny powiększającej wszystko wokoło 😀 Super post! 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s